platforma blogowa portalu
nowiny

Wesołych Świat

wielkanoc_online.jpg

Skończyłam pracę, idę na bazar. Trzeba coś kupić na święta.

Córka poleciała do Paryża, ale na szczęście dwie pozostałe i syn będą świętować ze mną.

Wszystkim moim znajomym, bliskim i tym, którzy to czytają życzę wesołych świat i samych radości w rodzinnym gronie przy świątecznym stole.

Niech się Wam kochani darzy!!!

Margola

Świąt nie czuję

Szaro, smutno, ponuro.

I na dworze i w duszy. Kolega z podstawówki umarł na zawał. Miał 52 lata. Dzisiaj pogrzeb. Chyba to za wcześnie. Dopadła mnie jakaś taka melancholia, wspomnienia, zadumania. Nie mogę się skupić na pracy.

Beznadzieja.

Nie ma we mnie radości. A przecież święta idą, radosne, pełne nadziei. Nadziei też we mnie nie ma. Może powinnam gdzieś wyjechać, zatracić się w odpoczywaniu. Zapomnieć o całym świecie.

Nie wiem, czy potrafię.

Takie gadanie i myślenie jest bez sensu. Idę kupić jaja, których mi jeść nie wolno, barana i jakieś inne akcesoria świąteczne. Może mi przejdzie.

A jak nie, to posprząatam chałupęe. To zawsze pomaga. jak sie człowiek urobi, to mu się o egzystencji myśleć nie chce.

Babskie popołudnie

wiktoria1.JPG

Moja wnuczka Wiktoria skończyła 8 lat. Nie byłam na urodzinach, bo pracowałam. Umówiłam się z Wiktorią na tzw. babskie popołudnie. Wybrałam ją ze świetlicy, potem poszłyśmy na obiad do restauracji Kwadrans. Zamówiła pierogi.

- Pierogi były pyszne – stwierdziła po konsumcji.

Po pierogach był deser – lody z owocami i bitą śmietaną.

- Też pyszne – oświadczyła.

Poszłyśmy potem, jak to mówi Wiktoria “powłóczyć się”.

Byłyśmy na bazarze, kupiłyśmy owoce, słodycze.

- Zrobimy sałatkę owocową – zaproponowała Wiktoria.

Zrobiłyśmy.

- Upieczemy ciasto – to kolejny pomysł mojej wnuczki.

Upiekłyśmy.

Na tym właśnie polega babskie popołudnie.