platforma blogowa portalu
nowiny

Babciu, on mnie podrywa

Moja wnuczka Natalia ma taki kaprys, że rano do przedszkola nie idziemy na piechote, tylko jedziemy autobusem. Jeden przystanek. W tym tygodniu na tej trasie jeździ bardzo miły kierowca, który podstawia autobus wcześniej, więc nie marzniemy na przystanku. Codziennie usmiecha się do Natalii, pyta gdzie jedzie. Dzisiaj też.

- O jest moja niunia – przywitał Natalię kierowca. – Gdzie ty jedziesz?

- Do przedszkola z babcią.

Wysiadamy na przystanku, idziemy do przedszkola. W pewnym momencie Natalia mówi:

- Babciu, a ten pan kierowca to chyba mnie podrywa!

Zamurowało mnie. Skad u czterolatki takie słowa?

- Skad znasz takie słowo, podrywa – pytam.

- Bo mnie w przedszkolu Maciek też podrywa – wyjaśniła Natalia.

- A jak Cie podrywa?

- No, nie wiesz? Biega za mną!

Dawniej podryw na czym innym polegał, ale czasy sie zmieniaja, a dzieci coraz mądrzejsze.

Ot, taka refleksja mnie naszła.

Fiołek mi też zakwitł. Chyba już wiosna!

Koniec i kropka. Kropka.pl

O 7 rano budzę moją wnuczkę Natalię, bo to ja odprowadzam ją do przedszkola. Córka wychodzi bardzo wcześnie do pracy, więc to babcia zasuwa do przedszkola.

Dzisiaj Natalia wstała bez problemu, ale ubierać się nie chciała. Chowała się pod kołdrę i udawała, że jej nie ma.

- Wychodź, bo sie spóźnimy – mówię do niej.

- Nie wyjdę, bo bawię się w dom.

- Teraz nie czas na zabawę, wychodź.

- Nie wyjdę, a ty tutaj nie wekdziesz. Koniec i kropka – krzyknęła.

I dodała: – Kropka pl!

I co tu komentować. Internet znają już nawet czterolatki.