platforma blogowa portalu
nowiny

I po Mikołaju

Wiktorowi komplet narzędzi do ubijania, przybijania i czegoś tam jeszcze. Wali teraz młotkiem, gdzie popadnie, a radochy ma przy tym co niemiara.

Rayanowi drewniane puzzle ze zwierzątkami – teraz pokazuje na nie paluszkiem i wydaje dźwieki typu: muuu, buuu, itp.

Natalii – bajki, które kocha i uwielbia jak się jej czyta przed snem.

Wiktorii – wirtualne zwierzątko, które trzeba karmić, układać do snu i nie wiem, co tam jeszczem, bo nie umiem tej zabawki obsługiwać. Jak się zwierzaka nie doglada to pada. Ale na szczęście można je zregenerować, czy jakoś tak.

To prezenty, które moje wnuki dostały ode mnie, choć planowałam, że dam po lizaku i buzi. Ale ich radośc jest dla mnie ważniejsza, niz kilka złotych.

Ja nic nie dostałam, bo pewnie grzeczna nie byłam.

A, nie. Dostałam – papierosy i zapalniczkę. Robiliśmy Mikołajki w redakcji. Przynajmniej trochę śmiechu było.

Kolejne prezenty już za kilkanaście dni. Kompletuję je powoli. Do obdarowania, oprócz wnuków, mam córki, zięciów, mamę, rodzeństwo, siostrzeńca i siostrzenicę.

Dam radę! Najwyżej kupię po lizaku i dam buzi!

Wielkie otwarcie salonu dr Ireny Eris i lizaki

Byłam wczoraj na otwarciu salonu dr Ireny Eris. Pierwszy w Rzeszowie. Elegancki, nowoczesny, urządzony ze smakiem. Była też pani Irena z mężem i tłum gosci. Podano szampana na wejście, wino, przekąski. Młoda aktorka rzeszowskiego teatru zaśpiewała kilka piosenek Anny Jantar. Wzruszająco, z klasą.

W Rzeszowie wszystkie tego typu imprezy rozpoczynają się z ogromnym opóźnieniem. Tym razem było inaczej.  I do jest dla mnie ogromne zaskoczenie. Okazuje się, że można zrobić otwarcie z klasą i punktualnie.

Muszę wnuczce kupić lalkę. Taką, jak reklamują w telewizji. Natalia zna jej nazwę. Ja nie. Wnuki mi chyba na głowę wchodzą, bo ta lalka ponad stówę kosztuje. Oststnio kupiłam Wiktorowi teletubisia. Też ponad stówę. Uparł się w sklepie, złapał zabawkę i nie chciał puścić. Uległam i kupiłam.

Mikołaj tuż, tuż. Policzyłam: mam czworo dzieci, czworo wnuków i trzech zięciów. A jeszcze siostrzenica i siostrzeniec, czworo rodzeństwa, mama, szwagier. Boże, daj wygrać w lotka!

Juz wiem, kupię wszystkim po lizaku i dam buzi!