platforma blogowa portalu
nowiny

Bawi mnie kampania wyborcza

Oj, uaktywnili się politycy, uaktywnili. Do wyborów zostało tylko trzy dni, więc jeden na przeciwko drugiego organizuje konferencje i spotkania.  Obiecuje, mami, czaruje. Znowu damy się im ogłupić, a potem bedzie jak zawsze.

Ubawiły mnie lokalne spoty reklamowe. Do łez. Wszyscy kandydaci znają problemy Podkarpacia i mieszkańców. Pytam: jakie zatem ja, wasz wyborca, mam problemy? No, proszę. Może mi je pomożecie rozwiązać? Obawiam się, że nie pomożecie.

PPP ma kapitalny spot. Facet jedzie karetką pogotowia, podłączony jest do aparatury podtrzymującej życie, nagle głos mówi, że nie może ta aparatura dalej pracować, że trzeba wrzucić monetę. Gość zaczyna się dusić, wygrzebuje 5 zeta, wrzuca, aparatura podejmuje pracę.

Samo życie. Trochę przerysowane, ale prawdziwe. Szkoda, że PPP nie ma szans na mandat w PE.

Miałam nie pisać o polityce, a wyszło jak zawsze.

Margola

Idźcie jednak głosować, bo warto!

Miałam nie pisać o polityce

Ale się nie da. Włazi mi ta polityka w życie drzwiami i oknami. Irytuje mnie, ale jednak dotyka. Dostałam rachunki za prąd, gaz. Wysokie. A politycy mówią, że jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej. Gdzie i kiedy – pytam.

Posłom dali podwyżkę o 400 zł. Mnie nikt nic za darmo dać nie chce. Jak nie zarobie, to nie mam. Pewnie, że też mogłabym zostać posłem i miałabym życie jak w Madrycie. Tylko nie stać mnie na kampanię reklamową. I nie chce mi się babrać w tym wszystkim. Pewnie dlatego, nie mam prawa narzekać. Bo w końcu ktoś ich wybrał. I mówienie, że to nie ja, nic nie da.

Nawet nie jestem wściekła. Jest mi smutno, żałośnie, ogarnia mnie bezsilność.  Patrzę na gęby w telewizorze, pełne banałów i frazesów i mam ochotę uciec z tego kraju.

Może na Malediwy?. Albo do królestwa Tonga. Poznałam kiedyś następcę tronu królestwa Tonga, może mnie przyjmą?

Sęk w tym, że kocham miejsce, w którym przyszło mi żyć. Mam tu rodzinę, rodzinny dom w Malawie z rozłożystym orzechem i żywopłotem. Malwy w ogródku i krzak aronii, którego nie ogołociłam z owoców, bo czasu nie było.

Szkoda, że ci, którzy nami rządzą, mają w nosie takich ludzi jak ja. Wielka szkoda.