Dawniej siadanie to był obciach
Jeżdżę do pracy autobusem MPK. Obserwuje ludzi, a szczególnie młodzież. Jak tylko taki młody człowiek wejdzie do autobusu, od razu leci i siada. Nie patrzy czy aby staruszka nie stoi, albo kobieta z dzieckiem, tylko myk i na siedzenie. W czasach mojej młodości siadanie było obciachem. Stanie to było to. Całymi grupkami staliśmy przy barierkach albo kiwaliśmy sie uczepieni takich trzymadeł u góry autobusu. Nikt nawet nie pomyślał o tym, żeby pchac tyłek na siedzenie. A teraz nic tylko siadać. Jakaś słabowita ta młodzież. A może źle wychowana? Nikt im chyba w domu nie powiedział, że ustapić miejsca strszemu to kwestia kindersztuby. No, chyba, że o kindersztubie tez im nikt nie powiedział.

