Pozamieniajmy się w owieczki. Choć na chwilę!
Aby się wszystkie trudne sprawy
Porozkręcały jak supełki,
Własne ambicje i urazy
Zaczęły śmieszyć jak kukiełki.
I aby w nas złośliwe jędze
Pozamieniały się w owieczki,
A w oczach mądre łzy stanęły
Jak na choince barwne świeczki.
Te słowa księdza Jana Twardowskiego dedykuję Wszystkim, którzy mnie czytają. Wszystkiego, co dobre życzę.
Margola


23 grudzień 2009 (Środa), godz. 20:35
i jak zwykle , co rok o tej porze, wszyscy będą klepać slogany i czytać w komórkach setny raz otrzymany wierszyk, który puszcza dalej w obieg. a od wtorku wszyscy znów będą sobą. jędze okażą się fałszywymi owieczkami a kukiełki pozawiązują supełki:)
Póki co : DOBRYCH ŚWIĄT!!!
29 grudzień 2009 (Wtorek), godz. 20:14
No i jak, Małgoś, zrzuciłaś już owczą skórę i jesteś już sobą, czy jeszcze Ciebie trzyma?:) żebyś się nie przegrzała w tej skórce. Ściągaj już i witaj ponownie w królestwie supełków:)
4 styczeń 2010 (Poniedziałek), godz. 16:20
Ja nie muszę skóry ściągać, bo ja jej nie nakładam. ja jestem dobra i miła przez cały rok.
M.