platforma blogowa portalu
nowiny

Wszechobecne komórki

Jadę autobusem do pracy. Obok mnie stoi młoda dziewczyna. Dzwoni jej telefon. Dziewczyna odbiera. Rozmawia. Informuje swojego rozmówce, że ma zamiar jechać do Krakowa, ale kasy nie ma. Ojciec jej co prawda obiecał, ale nie wie, czy da. Ojciec, jak mówi, czasami obiecuje, a potem nie daje.

Ledwo skończyła rozmowe, dzwoni kolejny telefon. Tym razem młody chłopak informuje kumpla, że ku..a był na piwie ze znajomymi i ku..a ktoś mu zaj…ł  kurtkę z szatni. Teraz ma problem, bo zima idzie i nie będzie miał w czym chodzić. Potem jeszcze starszy pan krzyczy do swojego telefonu, że już jedzie, niech córka poczeka.

Odruchowo sięgam do kieszeni i wyciszam swój telefon.

Boże! Kto wynazazł to piekielne urządzenie. Wiem, że żyć się już bez tego nie da, ale czy ja muszę wysłuchiwać wiadomości o ludziach, którzy mnie nic nie obchodzą?

Ludzie litości, ściszajcie te komórki w miejscach publicznych, albo mówcie ciszej.

Komentarze (4) do “Wszechobecne komórki”

  1. Marysia napisał(a):

    Piekielne urządzenie to jest wibrator. Niech sie Pani cieszy, że nie tak popularne jak komórka.

  2. barakobamik napisał(a):

    “Marysia napisał(a):
    22 październik 2009 (Czwartek), godz. 14:15

    Piekielne urządzenie to jest wibrator. Niech sie Pani cieszy, że nie tak popularne jak komórka”
    Noo ale dziś większość komórek wa funkcje wibracji…:))) A fuj Marysiu..

  3. rzeszowianka napisał(a):

    skoro to Pani nie interesuje, to w jakim celu tego Pani słucha?? Skoro to takie piekielne urządzenie to może czas sie go pozbyc a nie wyciszać??

  4. mala napisał(a):

    Po prostu można ciszej rozmawiać przez komórkę i już będzie ok. Jeżeli ktoś głośno rozmawia to nie da się tego nie słuchać:(